15 pytań do… Christiny Carreir’y i Anthonego Ponomarenki

DoHOAKrVsAEeIF7

fot.: US Figure Skating

Christina i Anthony to amerykańska para taneczna, wicemistrzowie świata juniorów, a także srebrni medaliści finałów juniorskiego Grand Prix. Sezon 2018/2019, o którym miałam z Nimi przyjemność porozmawiać, będzie ich pierwszym w kategorii seniorów.

A.K.: Jesteście jeszcze nastolatkami, a już macie okazję rywalizować na najwyższym poziomie sportowym. Jak udaje się Wam pogodzić treningi ze szkołą i życiem prywatnym? Czy bywały momenty, gdy trudno było Wam poradzić sobie z presją?

C.C.: Czasem faktycznie ciężko jest pogodzić treningi, szkołę i nasze życie osobiste. Wymaga to umiejętnego zarządzania czasem, jednak nigdy nie dopuszczam myśli, że temu nie podołam.

A.P.: Przyznaję, jest to skomplikowane, ale jak powiedziała Christina, nigdy nie czułem, że nie potrafię tego pogodzić. Staram się rozplanować mój czas najlepiej jak umiem. Bardzo pomagają wolne weekendy, wtedy możemy odpocząć i spędzić czas z dala od łyżwiarstwa.

A.K.: Z czym wiążecie swoja przyszłość po zakończeniu kariery? Macie zamiar pójść na studia?

C.C.: Po zakończeniu kariery chciałabym dostać się na studia prawnicze.

A.P.: Kiedy już nie będę łyżwiarzem chciałbym studiować Ekonomię i Zarządzanie.

A.K.: Waszym trenerem jest Igor Shpilband. My, fani znamy go jako jednego z najlepszych w swoi fachu. Zdradźcie proszę jakim trenerem, a przede wszystkim człowiekiem jest Igor?

C.C.: Igor jest wspaniałym trenerem, śmiem twierdzić, że nikt tak dobrze jak on nie naucza techniki łyżwiarskiej. Podczas treningów, tam na lodzie jest dość surowy, ale już poza nim bardzo troskliwy.

A.P.: Potwierdzam, Igor jest po prostu niesamowity. Jego doświadczenie w sporcie sprawia, że wie co i w jaki sposób nam przekazać. Jest wymagający ale przy tym wspiera i dba o nas jak tylko potrafi.

A.K.: Porozmawiajmy o dniu zawodów. Jak Igor Was wtedy wspiera? Macie jakieś „rytuały”?

C.C.: Igor jest osobą, która najbardziej uspokaja mnie podczas turniejów oraz dodaje sporo otuchy. Mam dużo przesądów, ale głównie staram się wiązać najpierw moją prawą łyżwę.

A.P.: Igor jest bardzo zrelaksowany przed każdym występem, po prostu wie, że jesteśmy dobrze przygotowani. Odwala kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o wsparcie mentalne. Co do przesądów, to najpierw zawiązuję lewą łyżwę, co jest śmieszne bo Christina robi na odwrót.

A.K.: Jak wyglądają wasze przygotowania, kiedy pracujecie nad nowymi elementami układu, takimi jak podnoszenia albo przejścia? Co robicie, aby zachować bezpieczeństwo, kiedy wykonujecie je poraz pierwszy?

C.C.: Nad naszymi podnoszeniami pracujemy ze specjalistą z Cirque Du Soleil (Kanadyjski cyrk akrobatyczny – dopisek autora) i razem staramy się tworzyć nowy materiał. Kiedy już czujemy się pewnie w danym elemencie ćwiczymy go w łyżwach, ale jeszcze poza lodowiskiem. Jeżeli wszystko idzie w dobrym kierunku, możemy przejść do treningu na lodzie.

A.P.: Aby upewnić się , że jesteśmy solidnie przygotowani do wykonania podnoszenia na lodzie najpierw ćwiczymy go tysiąc razy poza nim. Kiedy pierwszy raz przedstawiamy elementy układu na lodowisku, nasz trener albo inny łyżwiarz asekuruje nas, aby upewnić się, że nic złego się nie zdarzy.

A.K.: Nowy układ, to zazwyczaj nowa muzyka, ale przede wszystkim kolejna historia do przekazania. Co robicie, aby wczuć się w nastrój utworu i przekazać nam swoje uczucia oraz fabułę?

C.C.: Przed tym jak dokonamy wyboru utworu Igor upewnia się, że odpowiednio się do niego ruszamy i potrafimy go zinterpretować. Jeżeli nie poruszamy się dobrze albo widać, że nie czujemy więzi z piosenką, szukamy dalej, aż znajdziemy utwór który pasuje nam obojgu.

A.P.: Razem z Christiną szukamy utworów do których chcielibyśmy zatańczyć. Przez kilka następnych tygodni słuchamy ich i staramy poruszać się do każdej z propozycji, dopóki Igor nie znajdzie najbardziej pasującej. Następnie tworzymy historię, którą nasz układ ma przedstawiać, a trener wyjaśnia nam jak mamy to zrobić.

A.K.: ISU (Międzynarodowa Unia Łyżwiarska) zadecydowało, że w tym sezonie to Tango Romantica będzie Tańcem Rytmicznym. Jak wiemy, jest to rodzaj tańca pełnego pasji i miłości. Jak w tak młodym wieku Jesteście w stanie oddać te emocje?

C.C.:Tango Romantica to bardzo trudny taniec pod względem zarówno technicznym jak i emocjonalnym. Sądzę jednak, że wraz z trwaniem sezonu będziemy w stanie pokazywać co raz to bardziej dojrzalsze emocje, które są wymagane do tego typu tańca.

A.P.: Jeździmy razem dosyć długo i czujemy się swobodnie w swoim otoczeniu, dlatego też wierzę, że potrafimy odtwarzać tak silne emocje. Będzie to bardzo ciężkie, sądzę jednak, że już w trakcie sezonu będziemy w stanie je przedstawiać co raz lepiej.

A.K.: Do jakiego utworu muzycznego chcielibyście najbardziej zatańczyć?

C.C.: Marzę o tańcu dowolnym to kompozycji Siergieja Rachmaninowa, są to dzieła, które Anthony, Igor i ja uwielbiamy. Chcemy jednak poczekać, aż będziemy wystarczająco dorośli i dojrzali aby przedstawiać tak mroczne utwory.

AP.: Program dowolny do kompozycji Rachmaninowa, to coś o czym od zawsze myślałem. Także chciałbym móc kiedyś zatańczyć do muzyki zespoły Gypsy Kings. Ich utwory juz dawno nie były wykorzystywane w tańcach na lodzie, więc miło by było to zmienić!

A.K.: Christina, twoim pierwszym językiem jest francuski. Kiedy pięć lat temu przeprowadziłaś się do USA miałaś przez pewien czas problemy z językiem angielskim? Jak udało Ci się go tak szybko nauczyć, czy przyszło ci to łatwo? Otrzymywałaś pomoc od Anthonego albo innych osób?

C.C.: Znałam trochę angielskiego ze szkoły, ale nie wystarczająco, aby przeprowadzić swobodną rozmowę. Mój pierwszy rok w Detroit był niełatwy, ponieważ mój poprzedni partner dostał kontuzji. Byłam sama przez blisko 8 miesięcy zanim zaczęłam współpracę z Anthonym. Nie miałam ze sobą moich rodziców a jako, że nie rozmawiałam po angielsku, trudno było mi znaleźć znajomych. Jednak poradziłam sobie z tym. Bardzo pomógł mi Anthony, ćwiczył ze mną wymowę i sprawił, że czuję się bardziej pewnie w posługiwaniu językiem.

A.K.: Anthony, pomimo tego, że masz rosyjskie pochodzenie to urodziłeś się i wychowałeś w Stanach Zjednoczonych. Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad reprezentowaniem Rosji? Może były jakieś propozycję od rosyjskiej federacji albo twoich rodziców?

A.P.: To bardzo częste pytanie. Jako, że mieszkam w Ameryce, rodzice myśleli, że łatwiej mi będzie brać udział w zawodach tutaj. Są także przekonani, że amerykańskie łyżwiarstwo figurowe jest uczciwe i stawia umiejętności ponad politykę. Jestem szczęśliwy mogąc reprezentować amerykanów, którzy wspierają sportowców i doceniają ich każdy sukces. Oczywiście, myślałem o występach w barwach rosyjskich, ale podjąłem właściwą decyzję i wybrałem USA.

A.K.: Christina, jesteśmy w tym samym wieku, ale nie potrafię wyobrazić sobie sytuacji, gdy w wieku trzynastu lat przeprowadzam się do innego państwa, z tylko podstawową znajomością języka. Czy masz wrażenie, że straciłaś jakąś część swojego dzieciństwa. Jaką lekcję wyciągnęłaś opuszczając kraj w tak młodym wieku?

C.C.:Nie sądzę, że straciłam cokolwiek z mojego dzieciństwa, bo tak naprawdę z niczego nie musiałam rezygnować. Chciałam przeprowadzki do innego państwa, szczególnie, że chodziło o trenowanie z najlepszymi szkoleniowcami i zawodnikami. Ciężko było mi zajmować się samą sobą w tak młodym wieku, ale szybko się z tym oswoiłam. Nauczyło mnie to niezależności i odpowiedzialności.

A.K.: Rodzice Anthonego są legendami jeśli chodzi o tańce na lodzie. Czy możecie ich określić jako waszą inspirację? Czy jeśli pojawia się jakiś problem pytacie ich o radę?

C.C.: Są dla mnie sporą inspiracją. Państwo Ponomarenko to jeden z najlepszych duetów jaki ten sport widział, są bardzo pomocni i wspierają nas. Wiem, że możemy się zawszę zwrócić do nich o poradę, a oni z przyjemnością nam jej udzielą

A.P.: Pracowanie z moimi rodzicami przez pierwsze siedem lat mojej kariery bardzo wpłynęło na moje łyżwiarstwo. Są olbrzymia inspiracją i mam nadzieje, że kiedyś dorównam ich poziomowi. W to lato dużo współpracowaliśmy z moja mamą, która pomogła nam w przejściu na poziom seniorski.

A.K.: Wasi fani mogą was wesprzeć przekazując środków pieniężne poprzez waszą stronę na portalu GoFoundMe. Jak trudno jest pozyskać sponsorów? Czy dostajecie wsparcie od waszej federacji?

C.C.: Ciężko jest znaleźć sponsorów, USFSA (Amerykański Związek Łyżwiarstwa Figurowego- dop. autora) wspiera nas pieniężnie, ale łyżwiarstwo to drogi sport. Jesteśmy wdzięczni za to, że nasi kibice pomagają nam poprzez przekazywane darowizny.

A.P.: Łyżwiarstwo jest jednym z najdroższych sportów. Tak jak Christina, odczuwam wdzięczność za każdy typ wsparcia jakie otrzymujemy, każdy grosz się liczy. Nasza federacja przekazuje nam dofinansowania sezonowe i pomaga jak tylko potrafi.

A.K.: Myślę, że wszyscy zastanawiamy się co się dzieję ze wszystkimi pluszakami, które latają po całym lodowisku po występie. Czy macie dla nich osobne pokoje?

C.C.: Haha! Nie, nie mamy na nie oddzielnych pomieszczeń (przynajmniej ja nie, ale jestem przekonana, że Yuzuru taki posiada*) Zatrzymuje wszystkie wiadomości i prezenty które otrzymuję, a pluszaków biorę tyle ile mogę spakować.

A.P.: Od lat zbieram wszystkie listy i małe upominki. Trudniej jest z pluszowymi zabawkami, są większe, więc wybieram moje ulubione a resztę ofiarowuje.

A.K.: Ostatnie pytanie. Znacie się , już pare dobrych lat. Czy uznajecie się za swoich najlepszych przyjaciół? Jeśli tak, to co najbardziej cenicie u swojego partnera?

C.C.: Tak, nasza relacja jest wspaniała, oboje nie mamy wokół siebie naszych rodzin, więc uważamy siebie nawzajem za naszą rodzinę. Co najbardziej cenie w Anthonym, to osobowość. Jest jednym z najbardziej zabawnych ludzi jakich znam, ale jest także niezwykle uprzejmy i troskliwy.

A.P.: Jak powiedziała Christina, nasza relacja jest znakomita. Jest nie tylko moją najlepszą przyjaciółką ale także jedną z najważniejszych osób w moim życiu. Nie potrafię wyobrazić sobie go bez niej. Myślę, że nasza współpraca jest tak dobra, ponieważ Christina jest bardzo wyrozumiała i pozytywnie nastawiona. Nigdy się z nią nie nudzę, ponieważ zawsze wnosi coś nowego i ekscytującego do naszej przyjaźni. Doceniam jej wytrwałość i chęć współzawodnictwa.

*Yuzru Hanyu, japoński łyżwiarz; jego fani po każdym występie dają mu tysiące maskotek Kubusia Puchatka.

15 questions to… Christina Carreira and Anthony Ponomarenko

DoHOAKrVsAEeIF7

photo: US Figure Skating

Christina and Anthony are American ice dance team. They are silver medalists of Junior World Championships and Junior Grand Prix Final. 2018-2019 season will be their first on the senior level.

A.K.: You are teenagers as well as top athletes who are competing at the highest level. How do you manage to handle trainings as well as Your personal life? Have You had any moments where you fell you cannot cope with the pressure?

C.C.: It can be very difficult sometimes balancing training, school, and personal life. It requires a lot of time management but I’ve never felt like I can’t handle the pressure.

A.P.: I admit it’s hard but I’ve never felt like I can’t cope with it. I try to manage my time as well as I can. Having the weekends off helps a lot. That’s when we really relax and spend time outside of skating.

A.K.: If You were not an ice dancers or even when you retire from Ice Dance, what profession would you have? Would you go into schooling?

C.C.: When I retire from skating I would like to go to law school.

A.P.: After skating I would like to go to business school.

36521655_506397316468412_965056744566816768_n

photo: https://www.instagram.com/christinacarreira/?hl=pl

A.K.: Igor Shpilband is your coach, we know him as one of the best in this sport, but what type of coach and person is he?

C.C.: Igor is an amazing coach, I don’t think anyone else in the world is better than him at teaching skating technique. He’s very tough on the ice but, once we step off the rink he’s really caring.

A.P.: Igor is an awesome coach. His experience in the sport makes him know exactly what to say and how to convey it. He’s very tough but supportive and cares a lot.

A..K.: Let’s talk about competition day. How does Igor support you during this day? Do You have any superstitions or any pre skate rituals?

C.C.: Igor is the coach that calms me down the most at competition, he’s very reassuring. I have a lot of superstitions, but my main one is tying my right skate first.

A.P.: Igor is very relaxing before competition because he knows we are ready. He does a great job of being very supportive. Tying my left skate first is a huge superstition for me which is funny because Christina ties her right.

A.K.: When You work on a new routine elements such as lifts and transitions, how do You prepare them off ice? What safety hazards are put in place when You try them on the ice for the first time?

C.C.: We work on our lifts off ice with a lift coach from Cirque du Soleil (Canadian acrobatic circus- author’s annotation) and we try to come up with new material. Once our lifts are very solid we’ll try them off the rink with skates on and then we put them on ice.

A.P.: We repeat lifts off the ice hundreds of times before transferring it on the ice to make sure we are solid. When we first try the elements on the ice we have a coach or skater spot us to make sure nothing bad can happen.

A..K.: When You have a new routine this usually means a new song and a new story to tell. How do You connect with the mood of the song and how do You learn how to convey characters and storylines on the ice?

C.C.: Before we pick the song Igor has us improvise to it to see how we move and if we feel it. If we don’t move well to it or if we don’t look like we connect to the music we’ll keep looking until we find a piece we both connect to.

A.P.: Christina and I bring in music that we want to skate to. For the next couple weeks we will listen and move to all of the ideas until Igor finds the best suitable match. After that, we try to invent a story to tell and Igor explains how we need to express it.

A.K.: The ISU has decided that ‚Tango Romantica’ will be this season’s Rythym Dance. As we know, this type of dance is full of passion and love. How are You able to recreate these emotions on the ice at such young age?

C.C.: The tango romantica is a very difficult dance technically and emotionally, but I think as the season progresses we will be able to show more mature emotions to fit this type of dance.

A.P: We have been skating for a long time now and are very comfortable with each other, so I believe we can recreate such strong emotions. It still will be difficult, but I think as the season continues we can show it.

A.K.: Is there any piece of music that You’d like to dance to? What dance do You prefer the most?

C.C.: I would love to do a free dance to Rachmaninov, it’s a piece of music Anthony, Igor and I really love, we want to wait until we’re older and mature enough to skate to it since it’s pretty dark music.

A.P.: A Rachmaninov free dance is something I’ve always dreamt about it. I’ve also really wanted to skate a free dance to Gypsy Kings. Their music hasn’t been used in ice dance for a few years so it would be cool!

A.K.: Christina, French is you first and English is your second language. When you moved to America five years ago, you struggled with English for a while. How were you able to learn him so fast, did it come natural to you? Did you have help from Anthony and other individuals?

C.C.: I knew a little bit of English from school but not enough to carry a conversation with someone. The first year I was in Detroit was pretty hard because I originally moved there with my previous partner, but after a couple months he got injured, so I was there alone for about 8 months before I started skating with Anthony. I didn’t have my parents with me and since I didn’t speak English it was pretty hard to make friends, but after a while I got the hang of it. Anthony helped me a lot. He would help me with the pronunciations and he got me to be more comfortable in the language.

A.K.: Anthony, although you have Russian roots, you were born and raised in U.S.. Have you ever thought about representing Russia or were there any propositions from Russian federation or your parents?

A.P.: This is a very frequently asked question. Since I live in America my parents thought it would be easier for me to compete here. They also believe US figure skating would be fair and value skill over political power. I’m very happy to compete for the US, they are extremely supportive and strive for the success of every athlete. Of course I’ve thought about competing for Russia, but I’ve made the right decision to compete for the US.

A.K.: As we are the same age Christina, I cannot comprehend at the age of 13 thirteen I would be able to move to another country with only a little knowledge of the language. Do you think you missed out parts of your childhood? Have you learned a valuable life lesson moving country at an early age?

C.C.: I don’t think I missed out on my childhood. I didn’t really have to give up anything. I wanted to move to another country to train, especially if it was with the best coaches and athletes in the world. It was hard to be on my own at a young age, but I quickly adapted. I learned how to be independent and responsible.

A.K.: Anthony’s parents are legends in the sport of Ice Dance. Do you consider somewhat of an inspiration to both of you? If you have a problem do you ask them for guidance?

C.C.: They’re a huge inspiration to me. They’re one of the best the sport has ever seen. Anthony’s parents are very helpful and supportive, I feel that we can always go to them for guidance and they’ll be happy to help us.

A.P.: Having worked with my parents for the first 7 years of my skating career they have had a huge contribution to my skating. They are a huge inspiration and I hope to make it to the level they were at. This summer we worked a lot with my mom. She helped us with the transition to senior.

A.K.: Your fan are able to help you by donating funds to your GoFundMe page. How difficult is it to find sponsors and do you receive support from your federation?

C.C.: It’s very difficult to find sponsors, USFSA gives us funds but skating is very expensive, we’re so grateful that our supporters help us by donating.

A.P.: Skating is one of the most expensive sports. I am grateful for any type of support we receive and every bit counts. Our federation gives us funds seasonally and help as much as they can.

A.K.: I think that we all wonder what skaters usually do with all plush toys which fly all over the ice after performance. Do you have seperate rooms for them?

C.C.: Haha! No we don’t have a separate room for them (at least not me, I’m sure Yuzuru* does) I keep all the notes and presents I get and I try to pack as much plush toys.

A.P.: Over the years I’ve kept all the notes and small gifts. The plush toys are harder because of the size so I choose my favorites and donate the rest.

A.K.: Last question. You have known eachother for quite a few years now. Do you consider each other best friends? If so what do you value most about your partner?

C.C.: Yes, we have a great relationship and since we both don’t have our families around us we consider each other family. What I value most about Anthony is his personality. He’s one of the most entertaining people I know and also extremely kind and caring.

A.P.: Christina and I have a great relationship. She is not only my best friend but one of the most important people in my life. I can’t imagine my life without her in it. I think our partnership works so well because she is very easygoing and positive. I can never get bored with her because she always brings something new and exciting to the friendship. I value her perseverance and competitiveness.

*Yuzuru Hanyu is a japanese male figure skater, his fans gave him a lot of Winnie the pooh mascots after every performence.

10 pytań do… Dustina Wattena

a-19-450x270

fot.zimbio.com

Dustin Watten- amerykański siatkarz, grający na pozycji libero, reprezentant Stanów Zjednoczonych. W 2016 podpisał dwuletni kontrakt z Cerrad Czarnymi Radom.

Anna Kwapisz.: Z czym ci się kojarzy Polska?

Dustin Watten.: Polska kojarzy mi się z dużą pasją do siatkówki

A.K.: Co jest twoim największym marzeniem?

D.W.: Moim marzeniem jest grać w PlusLidze i pomóc Stanom Zjednoczonym wygrać olimpijskie złoto.

A.K.: Co zachęciło cię do gry w Cerradzie Czarnych Radom i tym samym w PlusLidze?

D.W.: Nowa liga, nowe środowisko, rozgrywki z dużą konkurencją no i oczywiście gra w kraju gdzie siatkówka jest na pierwszym miejscu.

A.K.: Grałeś w takich krajach jak: Finlandia, Brazylia, Francja a teraz przyszedł czas na Polskę. Czy mógłbyś krótko opowiedzieć o wspomnieniach z poszczególnych lig i o tym czego się nauczyłeś podczas grania w tamtych miejscach?

D.W.: Finlandia to wspaniali ludzie, bardzo uczciwi, troskliwi oraz ciężko pracujący a także najmocniejsza kawa na świecie! Francja to kraj z historią i bardzo pięknymi miastami, a w Brazylii są najlepsze owoce, opieka, miłość i wspaniałomyślni ludzie. Nauczyłem się dużo na temat bycia zdolnym do szczęścia bez posiadania dużej ilości rzeczy.

A.K.: Masz jakieś hobby?

D.W.: Tak, lubię grać z kolegami na plaży, medytować, czytać oraz grać w gry komputerowe z moim bratem.

A.K.: Żyjemy w czasach wielkich sportowców jak Michael Phelps, czy Usain Bolt, którzy są dla młodych ludzi wzorami do naśladowania. Kto dla ciebie jest taką osobą i dlaczego?

D.W.: Dla mnie taką osobą jest Kobe Bryant, dzięki jego podejściu do pracy oraz temu ile poświęcił  aby osiągnąć swoje cele

A.K.: Obecnie trwają Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro, reprezentacja Stanów Zjednoczonych zmagania w turnieju siatkarzy zaczęła dość niemrawo a sytuacja w grupie A była nieznana do samego końca. Jak według ciebie dalej potoczy się walka o medal dla twoich rodaków i kto stanie na podium?

D.W.: Myślę, że zwycięzca meczu Stany Zjednoczone- Polska wygra złoty medal.

A.K.: Razem w Radomiu występować z tobą będzie David Smith, czy razem podejmowaliście decyzje o transferze do tego klubu?

D.W.: David podpisał kontrakt pierwszy i wiedziałem, że każdy klub który jest na tyle mądra żeby zakontraktować zawodnika jego kalibru zawsze podejmuje dobre decyzje. Kiedy przyszła do mnie propozycja, nie zastanawiałem się długo.

A.K.: Jako siatkarz zwiedzasz chcąc czy nie pół świata, jakie momenty z twoich podróży utknęły ci najbardziej w pamięci?

D.W.: Finlandia. Życie w południowej Kalifornii a to co mnie spotkało tam, było dużym kontrastem ale byłem zmotywowany i wdzięczny mając okazje kontynuować grę w siatkówkę w której nigdy nie skupiłem się na jakichkolwiek negatywach ale tylko pracowałem i miałem dobre nastawienie. Zawsze próbuje przypomnieć sobie to uczucie w ciężkich chwilach.

A.K.: Jakie cele stawiasz sobie przed nowym sezonem?

D.W.: Chcę nadal poszukiwać moich zalety aby wykorzystywać je do lepszej gry i upewnić się, że jestem gotowy każdego ranka dać mojej drużynie najlepsze co mam oraz grać z pozytywnym nastawieniem. Pragnę też spróbować nauczyć się języka polskiego i być oprócz z mieszkańcami Radomia i wolontariuszami także z młodzieżą i dzielić się z nimi moją miłością do siatkówki.

10 pytań do… Murilo Radke

565ac63c1c6d76_20329966

fot. Sportowefakty.wp.pl

Murilo Radke – brazylijski siatkarz grający na pozycji rozgrywającego, aktualny reprezentant Brazylii występujący w PlusLidze w drużynie Łuczniczki Bydgoszcz.
Anna Kwapisz: Co zachęciło Cię do gry w Polsce?
Murilo Radke: Zawsze marzyłem o grze w Polsce ze względu na polskich fanów siatkówki i jej mistrzowski poziom.
A.K.: Czym rożni się siatkówka grana w Polsce od tej granej w Brazylii?
M.R.: W Polsce zespoły mają tradycję, która trwa wiele lat, w Brazylii zaś kluby szybko się zmieniają. Patrząc na poziom gry- jest bardzo podobny.
A.K.: Co łączy a co dzieli Polaków i Brazylijczyków?
M.R.: W Brazylii jak i w Polsce ludzie są bardzo gościnni, przyjaźnie nastawieni. Nie widzę wielkiej różnicy.
A.K.: Czy zaaklimatyzowałeś się już w Bydgoszczy? Jak tu Ci się podoba i czy cieszysz się z zamieszkania tutaj?
M.R.: To wspaniały kraj, jestem bardzo szczęśliwy z pobytu i czuję się tu bardzo dobrze.
A.K.: W następnym roku w Rio odbędą się Igrzyska Olimpijskie. Czy Brazylia może powtórzyć sukces organizacyjny z Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2014 roku?
M.R.: Czasami potrzeba czasu na przygotowanie wszystkiego, ale to w brazylijskim stylu, żeby zostawić wszystko na ostatnią chwilę. Ale to na pewno będzie coś wspaniałego- Brazylijczycy kochają sport.
A.K.: Reprezentacja Polski nie zakwalifikowała się jeszcze na IO, czy to, ze Mistrz Świata nie dostaje się od razu na tak wielka imprezę jest dobre dla tego sportu?
M.R.: Myślę, ze Polska wywalczy awans. Maja bardzo silnych zawodników, grających na wysokim poziomie.
A.K.: Gdy zobaczyłeś pierwsze opady śniegu w Polsce nie miałeś ochoty stąd uciec?
M.R.: Nigdy nie widziałem śniegu. Czekam na niego.
A.K.: Który siatkarz jest twoim autorytetem i dlaczego?
M.R.: Giba. Miałem przyjemność grać z nim dwa sezony. To było nniesamowie.
A.K.: Czy prawdziwym jest stwierdzenie, ze siatkówka w Brazylii jest sportem nr. 1 bo piłka nożna to religia?
M.R.: Tak, piłka nożna jest bardzo popularna. Ilość fanów tego sportu jest wręcz nieprawdopodobna.
A.K.: Jakie cele stawiasz sobie w tym sezonie? Różnią się one od tych klubowych?
M.R.: Moim celem, jak zawsze jest rozwijanie się jako zawodnika, nabieranie doświadczenia. Każdy zespól zawsze dąży do osiągnięcia jak najwyższych celów i zdobywanie tytułów

12 pytań do… Marco Falaschiego

Marco Falaschi – włoski siatkarz, reprezentant kraju, grający na pozycji rozgrywającego. Obecnie występuje w polskim klubie Lotos Trefl Gdańsk.

Anna Kwapisz: Marco, to będzie Twój drugi rok w Gdańsku, jak podoba Ci się miasto i klub, i przede wszystkim jak oceniasz ludzi, którzy Cię otaczają?

Marco Falaschi: Tak,  będzie to drugi  rok tutaj i jestem dumny z bycia częścią drużyny Lotos Trefl Gdańsk. Łatwo mi mówić o klubie i mieście ponieważ, wszystko jest w jak najlepszym porządku i wszyscy  ludzie z którymi współpracuje chcą tylko naszego dobra. Mamy niesamowitych  marketingowców i praca z nimi to przyjemność.

A.K. Czy twierdzisz, że ten rok w PlusLidze dał ci coś, oprócz medalu oczywiście?

M.F. PlusLiga dała mi dużo emocji i wiele pasjonujących meczy. Szczerze,  naprawdę czułem się częścią tego wielkiego widowiska a reprezentowanie mojego klubu w całej Polsce  jest dla mnie dużym zaszczytem.

A.K. Na Igrzyskach europejskich w Baku byłeś kapitanem swojej reprezentacji, spodobała Ci się ta funkcja?

M.F. Tak polubiłem to bardzo.  Niestety nasz występ nie był takim na jaki miałem nadzieje. Nie mieliśmy  wiele czasu aby przygotować się na tak ważny turniej jakim były Igrzyska europejskie oraz  wybory trenera i federacji były dla mnie dyskusyjne.

A.K. Jeśli mógłbyś oceniać poziom swojego zespołu przed nadchodzącym sezonem, czy macie szanse na miejsce w pierwszej dwójce tabeli?

M.F. Z całą pewnością w zeszłym sezonie  byliśmy niespodzianką PlusLigi. Trudnym będzie powtórzenie tego wyniku, ale zostaliśmy  z tymi samymi zawodnikami i mam nadzieję, że wewnątrz zespołu będzie panowała równie dobra atmosfera. Według mnie możemy powalczyć o pierwsze cztery pozycje.

A.K. Jak spędziłeś wakacje?

M.F Po igrzyskach  europejskich w Baku większość czasu spędziłem z moją rodziną oraz zorganizowałem kilka obozów siatkarskich dla dzieci w moim rodzinnym mieście. Zatem siatkówka jest zawsze w moich myślach.

A.K. Mogłam zobaczyć samochody  który dostałeś z klubu. Jak ludzie reagują kiedy mogą zobaczyć samochód wicemistrza Polski?

M.F. Był to pomysł naszego biura marketingowego.  Jest mi miło kiedy zatrzymuję się na światłach, a ludzie próbują zajrzeć do środka pojazdu czy jest tam ta sama osoba której zdjęcie umieszczone jest na samochodzie.

A.K. Jak spędzasz czas wolny między meczami a treningami?

M.F. Nie robię nic specjalnego, zazwyczaj sprzątam moje mieszkanie oraz porządkuje wszystko. Jestem odrobinkę maniakalny na punkcie sprzątania. Poza tym kocham chodzić na plaże albo po mieście zwłaszcza w słoneczny dzień. Mam szczęście, ponieważ mieszkam tylko 10 minut od morza.

A.K. Co najbardziej zaskoczyło Cię w Polsce?

M.F. Jedno naprawdę mnie zaskoczyło: czystość i poczucie bezpieczeństwa, które odczuwam, gdy chodzę po mieście.

A.K. Brakuje Ci kuchni włoskiej? Jakie polskie potrawy lubisz?

M.F. Szczerze mówiąc: nie. Kocham próbować lokalną kuchnię, także nie mam żadnego problem jeśli nie jem makaronu przez dłuższy czasu. Lubię wiele polskich dań: pierogi, wszystkie potrawy z łososiem i dorszem, dania mięsne itd. Szczęśliwie w Trójmieście mogę znaleźć wszystko na co mam ochotę, więc jestem w raju.

A.K. Masz zamiar uczyć się języka polskiego?

M.F. Uczę się polskiego i z Polakami próbuję rozmawiać w tym języku, ponieważ oni na to zasługują.

A.K. Jak oceniasz wyniki Pucharu Świata? Co najbardziej Cię zaskoczyło, a co rozczarowało?

M.F. Współczuję Polsce i moim kolegom z zespołu (Mika i Gacek) ponieważ zagrali fantastyczny turniej  i przegrali tylko ostatni mecz Włochami. USA pokazało najlepszą organizację i siatkówkę więc zasłużyli na przepustkę do Rio. Jestem rozczarowany zasadami uczestnictwa w Igrzyskach Olimpijskich, to niewiarygodne że mistrz świata nie zakwalifikował się do Rio, także Mistrzostwa Europy w październiku nie dają żadnego miejsca, więc jaki sens ma uczestnictwo w Europejskich rozgrywkach?

A.K. Czego życzyć Ci w tym sezonie?

M.F. Wystarczającym będzie powtórzenie poprzedniego sezonu…

Pytania do… Czyli coś nowego!



Uwaga, uwaga, zaczynamy cykl „Pytania do…”  Będą to krótkie wywiady z siatkarzami różnej narodowości, w których wypytywać będę nie  tylko o samą siatkówkę ale i też między innymi o Polskę! Napiszcie w komentarzach z kim wy byście najbardziej chcieli przeczytać wywiad, a ja postaram się, aby to zrobić. Czy cieszycie się na tą myśl tak samo jak ja? Mam nadzieję…tumblr_mifiz6piTl1s4v0eho1_500ie

Sezon reprezentacyjny czas zacząć!

29 maja w Ergo Arenie reprezentacja rozegrała swój pierwszy oficjalny mecz w tym sezonie. Przeciwnik- nie byle kto, w samej osobie mistrzowie olimpijscy. Co prawda bez swojej największej gwiazdy- Dymitryja Muserskiego ani Aleksjeja Spirydonowa ale z powracającym po rocznej przerwie Maksimem Michajowem. Atakujący Zenitu Kazań nie grał ze względu na kontuzje. Wracając jednak do naszych orłów, mistrzów świata etc., skład czysto eksperymentalny. Po pierwsze Kurek na ataku, po drugie debiutant w pierwszej szóstce, po trzecie Łomacz zastąpił Fabiana Drzyzgę. Ale było to poniekąd wymuszone przez inne czynniki jak przedłużająca się PlusLiga i zmęczenie długi sezonem. Nie zapominajmy też o zakończeniu (zawieszeniu) kariery reprezentacyjnej przez filary reprezentacji z poprzednich lat. Ale maszyna dała radę. W pierwszym meczu Rosja na boisku nie istniała, wynik 3:0 sam to mówi. U nas wszystko chodziło, przyjęcie perfekcyjne, Paweł Zatorski nie dał żadnej piłce „wpaść” w pomarańczowe, Kubiak- jak na kapitana przystało napędzał do walki, Łomacz rozprowadzał blok Sbornej fantastycznej, Kurek robił co chciał( pierwszy mecz na tej pozycji!) ale to co Bieniek wyrabiał na siatce… Majstersztyk! Sama miałam okazję z bliska oglądać jak zagrywa ten młody zawodnik, a porównania do Arka Gołasia może narazie są jeszcze za szybkie ale ma zadatki na klasowej sławy środkowego jak, np. Muserski, Lucas, Nowakowski. Drugi mecz nie był już taki spokojny. Rosjanie musieli zerwać nockę i chyba czujnie robić notatki, bo obudzili się i zaczęli grać. Polscy siatkarze za to grali na tym samym poziomie co wczoraj, choć błędów własnych było o wiele więcej to widać było, że grają bez presji. Wróciły cieszynki!- coś co bardzo spodobało mi się podczas Mistrzostw świata i sprawiało, że chłopaki chcieli walczyć. Zmiennicy biorą na siebie ciężar gry i wywiązują się z powiężonych im obowiązków, jak np., wczoraj Rafał Buszek czy Piotr Nowakowski. Jedyny mankament to fakt, że w drugim secie daliśmy sobie wydrzeć wysokie prowadzenie Zasłużenie MVP został Bartosz Kurek, a my mogliśmy obejrzeć wspaniały mecz, w końcu na mistrzowskim poziomie