15 pytań do… Christiny Carreir’y i Anthonego Ponomarenki

DoHOAKrVsAEeIF7

fot.: US Figure Skating

Christina i Anthony to amerykańska para taneczna, wicemistrzowie świata juniorów, a także srebrni medaliści finałów juniorskiego Grand Prix. Sezon 2018/2019, o którym miałam z Nimi przyjemność porozmawiać, będzie ich pierwszym w kategorii seniorów.

A.K.: Jesteście jeszcze nastolatkami, a już macie okazję rywalizować na najwyższym poziomie sportowym. Jak udaje się Wam pogodzić treningi ze szkołą i życiem prywatnym? Czy bywały momenty, gdy trudno było Wam poradzić sobie z presją?

C.C.: Czasem faktycznie ciężko jest pogodzić treningi, szkołę i nasze życie osobiste. Wymaga to umiejętnego zarządzania czasem, jednak nigdy nie dopuszczam myśli, że temu nie podołam.

A.P.: Przyznaję, jest to skomplikowane, ale jak powiedziała Christina, nigdy nie czułem, że nie potrafię tego pogodzić. Staram się rozplanować mój czas najlepiej jak umiem. Bardzo pomagają wolne weekendy, wtedy możemy odpocząć i spędzić czas z dala od łyżwiarstwa.

A.K.: Z czym wiążecie swoja przyszłość po zakończeniu kariery? Macie zamiar pójść na studia?

C.C.: Po zakończeniu kariery chciałabym dostać się na studia prawnicze.

A.P.: Kiedy już nie będę łyżwiarzem chciałbym studiować Ekonomię i Zarządzanie.

A.K.: Waszym trenerem jest Igor Shpilband. My, fani znamy go jako jednego z najlepszych w swoi fachu. Zdradźcie proszę jakim trenerem, a przede wszystkim człowiekiem jest Igor?

C.C.: Igor jest wspaniałym trenerem, śmiem twierdzić, że nikt tak dobrze jak on nie naucza techniki łyżwiarskiej. Podczas treningów, tam na lodzie jest dość surowy, ale już poza nim bardzo troskliwy.

A.P.: Potwierdzam, Igor jest po prostu niesamowity. Jego doświadczenie w sporcie sprawia, że wie co i w jaki sposób nam przekazać. Jest wymagający ale przy tym wspiera i dba o nas jak tylko potrafi.

A.K.: Porozmawiajmy o dniu zawodów. Jak Igor Was wtedy wspiera? Macie jakieś „rytuały”?

C.C.: Igor jest osobą, która najbardziej uspokaja mnie podczas turniejów oraz dodaje sporo otuchy. Mam dużo przesądów, ale głównie staram się wiązać najpierw moją prawą łyżwę.

A.P.: Igor jest bardzo zrelaksowany przed każdym występem, po prostu wie, że jesteśmy dobrze przygotowani. Odwala kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o wsparcie mentalne. Co do przesądów, to najpierw zawiązuję lewą łyżwę, co jest śmieszne bo Christina robi na odwrót.

A.K.: Jak wyglądają wasze przygotowania, kiedy pracujecie nad nowymi elementami układu, takimi jak podnoszenia albo przejścia? Co robicie, aby zachować bezpieczeństwo, kiedy wykonujecie je poraz pierwszy?

C.C.: Nad naszymi podnoszeniami pracujemy ze specjalistą z Cirque Du Soleil (Kanadyjski cyrk akrobatyczny – dopisek autora) i razem staramy się tworzyć nowy materiał. Kiedy już czujemy się pewnie w danym elemencie ćwiczymy go w łyżwach, ale jeszcze poza lodowiskiem. Jeżeli wszystko idzie w dobrym kierunku, możemy przejść do treningu na lodzie.

A.P.: Aby upewnić się , że jesteśmy solidnie przygotowani do wykonania podnoszenia na lodzie najpierw ćwiczymy go tysiąc razy poza nim. Kiedy pierwszy raz przedstawiamy elementy układu na lodowisku, nasz trener albo inny łyżwiarz asekuruje nas, aby upewnić się, że nic złego się nie zdarzy.

A.K.: Nowy układ, to zazwyczaj nowa muzyka, ale przede wszystkim kolejna historia do przekazania. Co robicie, aby wczuć się w nastrój utworu i przekazać nam swoje uczucia oraz fabułę?

C.C.: Przed tym jak dokonamy wyboru utworu Igor upewnia się, że odpowiednio się do niego ruszamy i potrafimy go zinterpretować. Jeżeli nie poruszamy się dobrze albo widać, że nie czujemy więzi z piosenką, szukamy dalej, aż znajdziemy utwór który pasuje nam obojgu.

A.P.: Razem z Christiną szukamy utworów do których chcielibyśmy zatańczyć. Przez kilka następnych tygodni słuchamy ich i staramy poruszać się do każdej z propozycji, dopóki Igor nie znajdzie najbardziej pasującej. Następnie tworzymy historię, którą nasz układ ma przedstawiać, a trener wyjaśnia nam jak mamy to zrobić.

A.K.: ISU (Międzynarodowa Unia Łyżwiarska) zadecydowało, że w tym sezonie to Tango Romantica będzie Tańcem Rytmicznym. Jak wiemy, jest to rodzaj tańca pełnego pasji i miłości. Jak w tak młodym wieku Jesteście w stanie oddać te emocje?

C.C.:Tango Romantica to bardzo trudny taniec pod względem zarówno technicznym jak i emocjonalnym. Sądzę jednak, że wraz z trwaniem sezonu będziemy w stanie pokazywać co raz to bardziej dojrzalsze emocje, które są wymagane do tego typu tańca.

A.P.: Jeździmy razem dosyć długo i czujemy się swobodnie w swoim otoczeniu, dlatego też wierzę, że potrafimy odtwarzać tak silne emocje. Będzie to bardzo ciężkie, sądzę jednak, że już w trakcie sezonu będziemy w stanie je przedstawiać co raz lepiej.

A.K.: Do jakiego utworu muzycznego chcielibyście najbardziej zatańczyć?

C.C.: Marzę o tańcu dowolnym to kompozycji Siergieja Rachmaninowa, są to dzieła, które Anthony, Igor i ja uwielbiamy. Chcemy jednak poczekać, aż będziemy wystarczająco dorośli i dojrzali aby przedstawiać tak mroczne utwory.

AP.: Program dowolny do kompozycji Rachmaninowa, to coś o czym od zawsze myślałem. Także chciałbym móc kiedyś zatańczyć do muzyki zespoły Gypsy Kings. Ich utwory juz dawno nie były wykorzystywane w tańcach na lodzie, więc miło by było to zmienić!

A.K.: Christina, twoim pierwszym językiem jest francuski. Kiedy pięć lat temu przeprowadziłaś się do USA miałaś przez pewien czas problemy z językiem angielskim? Jak udało Ci się go tak szybko nauczyć, czy przyszło ci to łatwo? Otrzymywałaś pomoc od Anthonego albo innych osób?

C.C.: Znałam trochę angielskiego ze szkoły, ale nie wystarczająco, aby przeprowadzić swobodną rozmowę. Mój pierwszy rok w Detroit był niełatwy, ponieważ mój poprzedni partner dostał kontuzji. Byłam sama przez blisko 8 miesięcy zanim zaczęłam współpracę z Anthonym. Nie miałam ze sobą moich rodziców a jako, że nie rozmawiałam po angielsku, trudno było mi znaleźć znajomych. Jednak poradziłam sobie z tym. Bardzo pomógł mi Anthony, ćwiczył ze mną wymowę i sprawił, że czuję się bardziej pewnie w posługiwaniu językiem.

A.K.: Anthony, pomimo tego, że masz rosyjskie pochodzenie to urodziłeś się i wychowałeś w Stanach Zjednoczonych. Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad reprezentowaniem Rosji? Może były jakieś propozycję od rosyjskiej federacji albo twoich rodziców?

A.P.: To bardzo częste pytanie. Jako, że mieszkam w Ameryce, rodzice myśleli, że łatwiej mi będzie brać udział w zawodach tutaj. Są także przekonani, że amerykańskie łyżwiarstwo figurowe jest uczciwe i stawia umiejętności ponad politykę. Jestem szczęśliwy mogąc reprezentować amerykanów, którzy wspierają sportowców i doceniają ich każdy sukces. Oczywiście, myślałem o występach w barwach rosyjskich, ale podjąłem właściwą decyzję i wybrałem USA.

A.K.: Christina, jesteśmy w tym samym wieku, ale nie potrafię wyobrazić sobie sytuacji, gdy w wieku trzynastu lat przeprowadzam się do innego państwa, z tylko podstawową znajomością języka. Czy masz wrażenie, że straciłaś jakąś część swojego dzieciństwa. Jaką lekcję wyciągnęłaś opuszczając kraj w tak młodym wieku?

C.C.:Nie sądzę, że straciłam cokolwiek z mojego dzieciństwa, bo tak naprawdę z niczego nie musiałam rezygnować. Chciałam przeprowadzki do innego państwa, szczególnie, że chodziło o trenowanie z najlepszymi szkoleniowcami i zawodnikami. Ciężko było mi zajmować się samą sobą w tak młodym wieku, ale szybko się z tym oswoiłam. Nauczyło mnie to niezależności i odpowiedzialności.

A.K.: Rodzice Anthonego są legendami jeśli chodzi o tańce na lodzie. Czy możecie ich określić jako waszą inspirację? Czy jeśli pojawia się jakiś problem pytacie ich o radę?

C.C.: Są dla mnie sporą inspiracją. Państwo Ponomarenko to jeden z najlepszych duetów jaki ten sport widział, są bardzo pomocni i wspierają nas. Wiem, że możemy się zawszę zwrócić do nich o poradę, a oni z przyjemnością nam jej udzielą

A.P.: Pracowanie z moimi rodzicami przez pierwsze siedem lat mojej kariery bardzo wpłynęło na moje łyżwiarstwo. Są olbrzymia inspiracją i mam nadzieje, że kiedyś dorównam ich poziomowi. W to lato dużo współpracowaliśmy z moja mamą, która pomogła nam w przejściu na poziom seniorski.

A.K.: Wasi fani mogą was wesprzeć przekazując środków pieniężne poprzez waszą stronę na portalu GoFoundMe. Jak trudno jest pozyskać sponsorów? Czy dostajecie wsparcie od waszej federacji?

C.C.: Ciężko jest znaleźć sponsorów, USFSA (Amerykański Związek Łyżwiarstwa Figurowego- dop. autora) wspiera nas pieniężnie, ale łyżwiarstwo to drogi sport. Jesteśmy wdzięczni za to, że nasi kibice pomagają nam poprzez przekazywane darowizny.

A.P.: Łyżwiarstwo jest jednym z najdroższych sportów. Tak jak Christina, odczuwam wdzięczność za każdy typ wsparcia jakie otrzymujemy, każdy grosz się liczy. Nasza federacja przekazuje nam dofinansowania sezonowe i pomaga jak tylko potrafi.

A.K.: Myślę, że wszyscy zastanawiamy się co się dzieję ze wszystkimi pluszakami, które latają po całym lodowisku po występie. Czy macie dla nich osobne pokoje?

C.C.: Haha! Nie, nie mamy na nie oddzielnych pomieszczeń (przynajmniej ja nie, ale jestem przekonana, że Yuzuru taki posiada*) Zatrzymuje wszystkie wiadomości i prezenty które otrzymuję, a pluszaków biorę tyle ile mogę spakować.

A.P.: Od lat zbieram wszystkie listy i małe upominki. Trudniej jest z pluszowymi zabawkami, są większe, więc wybieram moje ulubione a resztę ofiarowuje.

A.K.: Ostatnie pytanie. Znacie się , już pare dobrych lat. Czy uznajecie się za swoich najlepszych przyjaciół? Jeśli tak, to co najbardziej cenicie u swojego partnera?

C.C.: Tak, nasza relacja jest wspaniała, oboje nie mamy wokół siebie naszych rodzin, więc uważamy siebie nawzajem za naszą rodzinę. Co najbardziej cenie w Anthonym, to osobowość. Jest jednym z najbardziej zabawnych ludzi jakich znam, ale jest także niezwykle uprzejmy i troskliwy.

A.P.: Jak powiedziała Christina, nasza relacja jest znakomita. Jest nie tylko moją najlepszą przyjaciółką ale także jedną z najważniejszych osób w moim życiu. Nie potrafię wyobrazić sobie go bez niej. Myślę, że nasza współpraca jest tak dobra, ponieważ Christina jest bardzo wyrozumiała i pozytywnie nastawiona. Nigdy się z nią nie nudzę, ponieważ zawsze wnosi coś nowego i ekscytującego do naszej przyjaźni. Doceniam jej wytrwałość i chęć współzawodnictwa.

*Yuzru Hanyu, japoński łyżwiarz; jego fani po każdym występie dają mu tysiące maskotek Kubusia Puchatka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s